obrona pracy doktorskiej Tomasza Wełny – projekt kroju pisma Apolonia do składu tekstów w języku polskim

obrona pracy doktorskiej Tomasza Wełny – studium badawcze i projekt kroju pisma Apolonia do składu tekstów w języku polskim

Tomasz Wełna opracował krój pisma do składu tekstów ciągłych, dostosowany do pisowni i ortografii języka polskiego. Praca nad krojem pisma Apolonia rozpoczęła się w 2007 roku badaniami historii języka polskiego, szczególnie w zakresie ortografii oraz fonetyki. Celem badań było ustalenie, kiedy w naszym języku pojawiły się litery oraz znaki diakrytyczne typowo polskie, takie jak ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ż, ź, jakie zasady przyświecały przy określaniu ich formy oraz jak ta forma zmieniała się na przestrzeni wieków. Autor przebadał ponad 100 starodruków i rękopisów powstałych w Polsce od XIV.

Promotorem pracy doktorskiej jest prof. Wojciech Regulski.

28 kwietnia 2011, czwartek, godz. 10:00
budynek Wydziału Grafiki ASP w Krakowie przy ul. Humberta 3

http://www.polskalitera.pl/

font Apolonia – odmiana kroju podstawowa

———————————————————

O APOLONII
Tak wiele opinii (nie zawsze przemyślanych) padło na Facebooku na temat pracy doktorskiej pana Tomasza Wełny, której efektem końcowym jest projekt kroju pisma Apolonia uwzględniający specyfikę języka polskiego, że kilka moich słów, jako promotora tej pracy pewnie nikogo już nie zdziwi. Czuję się zobowiązany zabrać głos w tej sprawie, by wyjaśnić kilka kwestii.
Swoją pracę doktorską pan Tomasz Wełna zrealizował w ramach Studiów Stacjonarnych III-go Stopnia (doktoranckich) w Pracowni Liternictwa i Typografii, którą mam przyjemność prowadzić na Wydziale Grafiki krakowskiej ASP. Praca ta składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to obszerne i rzetelne opracowanie teoretyczne zawierające między innymi opis najważniejszych etapów rozwoju czcionek do składu w języku polskim. Autor wymienia tu kolejno “Traktakt” Jakuba Parkoszowica, jako pierwszą próbę wprowadzenia znaków do liter łacińskich pozwalających na zapis dźwięków języka polskiego. Następnie odnotowuje głos Hieronima Wietora w sprawie konieczności dostosowania alfabetu łacińskiego do potrzeb naszego języka. Z kolei autor wymienia Stanisława Zaborowskiego, Jana Kochanowskiego i Stanisława Murzynowskiego jako autorów opracowań zasad polskiej ortografii. Następnie przytacza “Nowy karakter polski” Jana Januszowskiego z roku 1594 jako propozycję ortografii i polskich znaków diakrytycznych. Dalej pan Tomasz Wełna pisze: “Pierwszy po Nowym karakterze polski krój pisma to antykwa Adama Półtawskiego z 1928 roku. Wraz z antykwą toruńską Zygfryda Gardzielewskiego weszła do kanonu polskiej typografii. (…) …powstają kroje współczesne, wraz z najnowszymi projektami Franciszka Otto i Jacka Mrowczyka.” W zestawieniu porównawczym autor pokazuje między innymi także Typos – Henryka Sakwerdy, Iwonę – Małgorzaty Budyty, Brdę – Franciszka Otto, Silesianę – Frankowskiego i Sakwerdy, Danovę – Jacka Mrowczyka.
Dalsza część pracy to szereg cennych spostrzeżeń i porównań, z których autor wyprowadza wytyczne do  projektu własnego fontu. Opisuje też szczegółowo proces powstawania Apolonii od wyznaczenia proporcji liter, poprzez pierwsze szkice narzędziowe, argumentując każdą niemal decyzję projektową. Nie może tu być mowy o żadnym zamierzonym podobieństwie do istniejących wcześniej krojów pisma. Autor przy tworzeniu swojego fontu wykorzystał oczywiście doświadczenia poprzedników, w tym Adama Półtawskiego, a także dorobek Pracowni Liternictwa i Typografii, co jest naturalną koleją rzeczy. Na temat kształtu i sposobu montażu polskich znaków diakrytycznych należy podjąć rzeczową dyskusję, gdyż jest to, jak dotąd, problem nie rozwiązany. Propozycja pana Wełny jest mi bardzo bliska i są na nią rzeczowe argumenty.
Apolonia to cenna i rzetelna próba stworzenia kroju pisma przystosowanego do języka polskiego. Posiada  niedoskonałości, które należy poprawić po upływie czasu dającego konieczny dystans i możliwość przetestowania kroju.
Praca doktorska pana Tomasz Wełny uzyskała bardzo dobre recenzje specjalistów oraz zastała przyjęta przez Radę Wydziału Grafiki z dużym uznaniem.
Mam nadzieję, że powyższe, choć bardzo skrótowe wyjaśnienie, pozwoli Państwu odróżnić merytoryczną i projektową wartość pracy doktorskiej pana Tomasza Wełny od emocjonalnych komentarzy okoliczności jej towarzyszących. Zainteresowanych odsyłam do lektury liczącej blisko 80 stron pracy doktorskiej.
Wojciech Regulski

fotorelacja z obrony doktorskiej Tomasza Wełny

 


Dodaj komentarz